Pobyt w Iranie (Teheran)
Czerwiec 1942

Jak moj Pradziadek cudem uniknal smierci z przejedzenia

Karolina Saar

Historia mojego Pradziadka Kazimierza Rucinskiego w slowach mojej Babci: Ojciec po amnestii spowodowanej atakiem Niemiec na Rosje w 1941 roku zdolal ostatkami sil dojsc i dojechac do tego, co mialo sie stac 2. Korpusem gen. Wł. Andersa. Byl wyniszczony i bardzo chory jak wiekszosc sowieckich niewolnikow. W czasie zeslania mial powazne problemy z oczami i przeszedl operacje po dolaczeniu do Polskich Sil Zbrojnych w ZSRR. Kiedy po dlugiej tulaczce dotarl wraz z 2-gim Korpusem do Persji, On i pozostali po raz pierwszy od miesiecy mieli dostep do jedzenia, cieplego posilku. Ojciec wielokrotnie podkreslal goscinnosc, z jaka zetknal sie w tym kraju. Niestety, ta opowiesc ma rowniez tragiczny wymiar: wyglodzeni byli wiezniowie rzucili sie na wszystko, co im proponowano. Ojciec mial szczescie, jako ze wsrod jego znajomych znalazl sie jego dawny kolega z gimnazjum, lekarz, ktory go ostrzegl przed nadmiernie lapczywym jedzeniem. Inni nie mieli tyle szczescia, i zgineli, bo ich wycienczony organizm nie byl w stanie przyjac takiej ilosci pokarmu.

dyskutuj
comments powered by Disqus