Przejazd i życie w Buzułuku (Samara - Kujbyszew)
Wrzesień 1941

Senator Władysław Kamiński - zapiski w drodze do Tatiszczewa

Waldemar Stopczyński

Po zwolnieniu z więzienia senator Władysław Kamiński otrzymał od ambasadora Stanisława Kota propozycję objęcia głównej delegatury ambasady w Taszkiencie. Odmówił. Jedyną konsekwentną decyzją było wstąpienie do wojska. 21 września 1941 roku wyruszył z Buzułuku w drogę do Tatiszczewa. W radzieckim kalendarzyku prowadził zapiski do 29 września 1941 roku. 22 września 1941 (niedziela) Rano pociągiem wyjechałem z Buzułuku przez Kujbyszew (Samara), Saratow, do Tatiszczewa , miejsca V D. P. W. Pol. Jechałem w dużym tłoku wśród różnorodnej publiczności. Spotykałem pijanych żołnierzy, wracających ze szpitala. Późnym wieczorem przybyliśmy do Kujbyszewa, gdzie wynajętym autobusem przyjechaliśmy na dworzec rzeczny na Wołdze. Starania o bilety dla 12 ludzi wraz ze mną nie dały rezultatu. 22 września 1941 (poniedziałek) Nad ranem dostałem bilety IV klasy dla całej swojej ekipy, załadowaliśmy się na przepełniony statek „Ilicz” i o 5 rano ruszyliśmy w drogę do Saratowa Wołgą. Dzień śliczny, choć bardzo wietrzny. Pogoda dopisywała do samej nocy. Po długich staraniach dostałem kajutę I klasy i mogłem się przespać. 23 września 1941 (wtorek) Około 5 rano przybyliśmy do Saratowa. Po bezskutecznych usiłowaniach stelefonowania się z V Dywizją o godz. 15 wyjechałem do Tatiszczewa. W Saratowie wszędzie kolejki zwłaszcza po chleb. Nigdzie nie mogłem dostać posiłku. Wieczorem przybyłem do Tatiszczewa i (nieczytelne słowo) zameldowałem się w Dywizji. 24 września 1941 (środa) Miałem raport u gen. Boruty Spiechowicza, który przydzielił mnie do 13 p.p., nakazując przenieść z 13 jednego z oficerów sztabowych do 14 p.p. Zimno, temperatura schodzi poniżej zera. Ludzie źle ubrani śpią pod jednym kocem w namiotach na 15 ludzi. 25 września 1941 (czwartek) Meldowałem się u pułk. Sulika Nikodema d-cy 13 p.p. – Był zmartwiony, że musi odstąpić jednego oficera sztabowego do 14 p.p. Przeziębiłem się – źle się czuję. Spotykam moc znajomych. Składam wiele opowiadań o przejściach osobistych. 26 września 1941 (piątek) Meldowałem się u ppłk. Berlinga, szefa sztabu dywizji. Rozmawialiśmy o trudnościach pracy i o horoskopach na przyszłość. 27 września 1941 (sobota) Rozkaz dywizji przydziela mnie do 13 p.p. Meldowałem się u ppłk. Kramczyńskiego szefa 13 p.p. i płk. Adamowicza- d-cy obozu. 28 września 1941 (niedziela) Byłem na wspaniałym żołnierskim koncercie, zwłaszcza, jeżeli chodzi o chór. 29 września 1941 (poniedziałek) Objąłem formalnie III baon 13 p.p.

dyskutuj
comments powered by Disqus